Zielona Taksonomia UE i Europejski Zielony Ład zmienią krajobraz Europy
Zielona Taksonomia UE i Europejski Zielony Ład zmienią krajobraz Europy. Fot. Natural Innovations Lab/Pedro Henrique Santos

Czego polski biznes nie wie o zielonej Taksonomii UE?

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Obecnie trwają burzliwe obrady Parlamentu Europejskiego nad akceptacją zasad wynikających z pakietu zielonych regulacji tzw. Unijnej Taksonomii, czyli prawno-ekonomicznego rusztowania Europejskiego Zielonego Ładu.

Oznaczają one znaczące zmiany w sposobie finansowania inwestycji zarówno ze środków publicznych, jak i prywatnych. Obowiązek taksonomiczny obejmie największe przedsiębiorstwa już od 1 stycznia 2022 roku. Dwie firmy doradcze, ThinkCo i Natural Innovations Lab łączą siły, by pomóc przedsiębiorstwom przygotować się do nadchodzących zmian.

Skuteczność Unijnej Taksonomii ma gwarantować nie system kar, a regulacje prawne zaprojektowane według naturalnych mechanizmów rynkowych. Skuteczność tego pomysłu zagwarantowana została zaproszeniem do prac nad zapisami Unijnej Taksonomii przedstawicieli sektora finansowego. Właśnie dlatego tzw. zgodność taksonomiczna prawdopodobnie stanie się powszechnym narzędziem oceny atrakcyjności i bezpieczeństwa lokowanych środków.

Wpływ Unijnej Taksonomii na gospodarkę

Unijne Zrównoważone Finansowanie ma dwa filary – Unijną Taksonomię oraz projekt dyrektywy CSRD. Dotychczas raportowanie niefinansowe charakteryzowała duża dowolność. W zapisach Unijnej Taksonomii pojawia się zestaw technicznych kryteriów do oceny, które inwestycje, produkty lub usługi oraz koszty firmy można uznać za zrównoważone względem środowiska – a tym samym, finansowanie których z nich jest bardziej bezpieczne długofalowo.

Nauczyliśmy się, że procesy biznesowe to przede wszystkim tworzenie atrakcyjnych finansowo produktów. Czasem w narracji pojawiają się wartości takie jak zrównoważony rozwój, jednak z reguły w charakterze czysto wizerunkowym – tłumaczy Tomasz Bojęć, partner zarządzający w ThinkCo. – Wraz z nowym raportowaniem ESG oraz Unijną Taksonomią sytuacja ulegnie zmianie, a bycie ekologicznym stanie się nową normą. Żeby utrzymać akcjonariuszy i wartość spółki, firmy będą zmuszone zadbać, by realizowane przez nie procesy były zrównoważone i zaprojektowane z „zieloną” wrażliwością.

Zgodność z Unijną Taksonomią można wykazywać we wszystkich procesach, jakie odbywają się w przedsiębiorstwie. Na procent zgodności mogą wpłynąć więc kwestie związane z miksem energetycznym, jakością transportu czy budynków w kontekście środowiskowym. Charakterystyka całego łańcucha wartości firmy będzie kluczowa, dlatego obowiązek sprawozdawczości wobec największych firm będzie dyktować nowe warunki dla partnerów i dostawców z mniejszych przedsiębiorstw.

Pomimo formalnego zwolnienia z raportowania dla sektora MŚP do 2026 roku istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że duże firmy będą przenosić wymogi sprawozdawcze na swoich partnerów, nie będą bowiem mogli bez tych danych w pełni wykazać zgodności z Unijną Taksonomią – komentuje Anna Gonera z pracowni doradczej Natural Innovations Lab. – System będzie więc premiował tych dostawców, którzy będą dzielić się danymi o swoim przedsiębiorstwie oraz wykazywać, że ich strategia inwestycyjna zakłada zrównoważony rozwój.

Polski biznes w opałach

Docelowo obowiązkiem raportowania objęta zostanie każda firma, która chce realizować procesy biznesowe na terenie Unii Europejskiej. Niedostosowanie do wymagań spowoduje wyłączenie z kręgu zainteresowania inwestorów i innych przedsiębiorstw.

Jednym z sektorów najbardziej narażonych na konsekwencje regulacji jest rynek nieruchomości, który odpowiada za blisko 30% emisji gazów cieplarnianych. Wielkość firm z tego sektora sprawia, że regulacje dotkną je już w 2022 roku i trudniej będzie im się do nich dostosować. Patrząc na intensywne przygotowania w innych krajach europejskich możemy szybko spodziewać się weryfikacji założeń Unijnej Taksonomii również w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.