X Eurpejski Kongres Finans
X Europejski Kongres Finansow odbywał się w formie trasmisji telewiznej online.

Gospodarka nie ruszy bez inwestycji prywatnych

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Roli inwestycji prywatnych w odbudowie gospodarki po kryzysie wywołanym przez pandemię poświęcono jeden z paneli dyskusyjnych odbywających się w ramach X Europejskiego Kongresu Finansowego.

Debatę rozpoczęła Anna Gomola z Katedry Empirycznych Analiz Stabilności Gospodarczej w Kolegium Gospodarki i Administracji Publicznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Anna Gomola przedstawiła analizę inwestycji prywatnych w Polsce. Omówiła też prognozy dla dynamiki PKB oraz sektora inwestycyjnego.

Gomola wspomniała, że wbrew temu, co wcześniej sądzono, skutki pandemii koronawirusa mogą zagrozić trwałą recesją. Przedstawione prognozy, zarówno w zakresie dynamiki PKB, jak i dynamiki inwestycji prywatnych okazały się niezbyt optymistyczne. Brakuje w nich oznak ożywienia w okresie kolejnych ośmiu kwartałów (do II kwartału 2022 roku).

Do przedstawionego raportu odniósł się niezależny ekspert i były minister finansów, Mirosław Gronicki. Jego zdaniem przed wybuchem pandemii polska gospodarka weszła już w okres spowolnienia, o czym może świadczyć chociażby ujemna dynamika PKB już w I kw. bieżącego roku.

PKB oraz nakłady inwestycyjne będą niższe przez dłuższy czas od tych sprzed pandemii, bo mamy do czynienia ze specyficzną strukturą finansowania polskich inwestycji. Sektor prywatny w większości finansowany jest przez środki własne. Rola kredytów bankowych i finansowania zagranicznego jest tu dużo mniejsza i stale spada – stwierdził Gronicki.

Dyrektor Instytutu Infrastruktury, Transportu i Mobilności ze Szkoły Głównej Handlowej, Wojciech Paprocki przypomniał, że po raz pierwszy od wielu dekad mamy do czynienia ze szczególnym okresem, na który składa się cyfryzacja gospodarki światowej oraz transformacja energetyczno-klimatyczna.

Rozstrzygające dla funkcjonowania gospodarki rynkowej są inwestycje sektora prywatnego, zarówno po stronie przedsiębiorstw, jak i konsumentów. Biorąc pod uwagę powyższe wyzwania należy zastanowić się, czy w okresie pogarszającej się koniunktury najlepszym inwestorem będzie inwestor publiczny – wskazywał Paprocki.

O słabości strukturalnej polskiej gospodarki w postaci braku odpowiedniego poziomu inwestycji prywatnych w sytuacji bardzo wysokiego wzrostu gospodarczego i dobrych wyników finansowych przedsiębiorstw opowiadał przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit, Jerzy Hausner.

Co może być teraz czynnikiem odbudowania potencjału wzrostu polskiej gospodarki? Nie chodzi tu o poziom czy dynamikę, ale o jego strukturę. Konsumpcja krajowa była takim czynnikiem, ale zabrakło inwestycji i dziś trudno sobie wyobrazić wzrost wyłącznie na bazie konsumpcji. Do inwestycji należy obecnie dołączyć eksport netto – stwierdził Hausner.

Zdaniem Jerzego Hausnera potrzebny jest plan gospodarczy, który bazowałby na produktywnym wykorzystaniu własnego potencjału. Wspomniał też o restrukturyzacji sektorów gospodarczych nadających wysoką dynamikę eksportu. Przytoczył tu przykład przemysłu samochodowego, meblowego, farmaceutycznego, logistykę i transport.

W opinii Mirosława Gronickiego niepewność w systemie gospodarczym i niechęć do ryzyka może być niwelowana przez mądrą politykę finansową rządu, chociażby systemem gwarancji kredytowych. Do wspomnianej wcześniej kwestii zaufania sektora prywatnego odniósł się dyrektor zarządzający Pionu Inwestycji w Polskim Funduszu Rozwoju, Andrzej Kopyrski.

Bez sektora prywatnego i odbicia w inwestycjach nie możemy mówić o konkurencyjnej i szybko rosnącej gospodarce. Jestem zdania, że to inwestycje publiczne mogą być świetną trampoliną dla sektora prywatnego. Wierzę w cyfryzację polskiej gospodarki, która może być katalizatorem zmian gospodarczych – zapewniał Kopyrski.

Jak tłumaczył szef Pionu Inwestycji w PFR, fundusz alokował do gospodarki ponad 60 mld zł dla 300 tys. firm. Obecnie opracowywana jest tzw. duża tarcza dla największych przedsiębiorstw o wartości do 25 mld zł (w postaci grantów oraz kredytów płynnościowych). Andrzej Kopyrski zwrócił też uwagę na wyzwanie coraz bardziej konkurencyjnego rynku.

Wyścig po kapitał i zasoby będzie jeszcze szybszy. Będziemy musieli się zmierzyć z globalnymi procesami przenoszenia produkcji i wiedzy do głównych gospodarek. Na szczęście, na dziś przedsiębiorstwa mają zapewnioną płynność, a sektor bankowy ma zapewnioną amunicję w postaci depozytów i kapitału – tłumaczył Kopyrski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *