Jak ROP zmieni dotychczasowy system?

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Znaczący wzrost kosztów ponoszonych przez wprowadzających do obrotu produkty w opakowaniach oraz zastrzyk gotówki dla gmin w formie dofinansowania własnych systemów zbiórki odpadów od mieszkańców – tak w skrócie podsumować można projekt ustawy ROP, który trafił do konsultacji społecznych na początku sierpnia.

Paweł Lesiak, Interseroh

Zapowiedź projektu ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych aktów prawnych, które mają wprowadzić do polskiego prawodawstwa założenia Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, rozpaliły rynkową dyskusję nad prawidłową formą wprowadzanego systemu. Ustawa, która ma wejść w życie od stycznia 2023 roku, całkowicie zmieni dotychczasowy system.

Przede wszystkim kaucja od opakowań z tworzyw sztucznych i szklanych

Początkowe prace nad kształtem systemu kaucyjnego w „polskim wydaniu” wskazywały wprowadzenie kaucji dla trzech rodzajów materiałów, z których powstają opakowania jednostkowe – mowa tutaj o tworzywach sztucznych, szkle oraz aluminium. Jednak podczas spotkań z przedstawicielami Ministerstwa Klimatu i Środowiska koncentrowano się już wyłączne na dwóch pierwszych materiałach. Opakowania aluminiowe – głównie puszki – uznane zostały za materiał o wysokim poziomie zbierania na rynku, dlatego nie dostrzeżono potrzeby modyfikacji w tym zakresie. Pożądany efekt ekologiczny został już osiągnięty.

Jednak na początku kwietnia, strona rządowa opublikowała projekt ustawy o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw, który dokonuje transpozycji do polskiego prawa unijnych przepisów tzw. dyrektywy plastikowej (SUP). Zgodnie z załącznikiem nr 10 produkty jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego są objęte obowiązkiem selektywnego zbierania. Dotyczy to butelek na napoje o pojemności do trzech litrów, w tym ich zakrętki i wieczka, ale nie szklane lub metalowe butelki na napoje, których zakrętki i wieczka wykonane są z tworzyw sztucznych. Wynika z tego, że obecnie Ministerstwo planuje wprowadzenie systemu kaucyjnego wyłącznie (albo aż) w zakresie butelek z tworzywa sztucznego o pojemności do 3 l.

Dlaczego wyłącznie? Dlatego, że pierwotne plany obejmowały znacznie szerszy zakres obowiązywania wprowadzanych przepisów. O ile wyłączenie z systemu puszek aluminiowych, które są skrupulatnie wybierane na rynku i sprzedawane w skupach metali, można uznać za zasadne, tak sytuacja w zakresie szkła jest zgoła odmienna. Opakowania szklane o pojemności do 1,5 l są powszechnie stosowane w handlu detalicznym, a odpad z nich powstający to znaczny problem. Wprowadzenie kaucji na butelki po piwie czy tzw. małpkach ukróciłoby ich beztroskie porzucanie przez konsumentów w miejscach najmniej dla nich odpowiednich jak plaże czy parki. Rozszerzenie ROP również o takie opakowania jest warte zastanowienia.

Dlaczego aż? Większość obecnie funkcjonujących w Europie systemów kaucyjnych skupia się na najczęściej wykorzystywanym polimerze tworzywa sztucznego, tj. na butelkach PET. Rozszerzenie systemu o pozostałe rodzaje tworzyw wprowadzi dodatkowe koszty organizacji systemu i niepotrzebne utrudnienia logistyczne. Punkty zwrotu będą musiały rozbudować swoją bazę o dodatkową powierzchnię

w zależności od rodzaju polimeru, z którego wykonana zostanie dana butelka po napoju, płynie do mycia naczyń, czy środku owadobójczym. Im bardziej skomplikowany system kaucyjny, tym trudniej będzie go wprowadzić. A przecież w całej idei zmiany chodzi o to, żeby projektowany system był powszechny

i skuteczny, a nie stanowił tylko martwy wytwór legislacyjny. Niewiele osób zdecyduje się na zwrot opakowań objętych kaucją, jeżeli zasady zwrotu będą skomplikowane niczym polski system podatkowy.

Opakowanie z tworzywa przydatnego do recyclingu = mniejsza opłata dla przedsiębiorców

Równie ważna jest ekomodulacja stawek opłaty opakowaniowej w zakresie polimerów tworzywa sztucznego. Jedna stawka dla wszystkich opakowań „plastikowych” w żaden sposób nie zachęca przedsiębiorców do wykorzystywania w prowadzonej działalności tworzyw sztucznych łatwiejszych do późniejszego zagospodarowania. Czas najwyższy to zmienić. Wysokość ponoszonej opłaty powinna być uzależniona od przydatności stosowanego materiału opakowaniowego do jego późniejszego przetworzenia. W przeciwnym razie prognozowane zmiany zaowocowałyby wyłącznie zmniejszeniem masy wytwarzanego odpadu, bez zmiany jego jakości, tj. przydatności do późniejszego recyklingu.

Odzwierciedleniem tego postulatu są zapisy art. 18a ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, który zostanie dodany przez ustawę ROP. Zgodnie z jego treścią maksymalna stawka opłaty opakowaniowej dla każdego rodzaju opakowania przeznaczonego dla gospodarstw domowych wyniesie 2 zł/kg. Wysokość tej stawki będzie różnić się w zależności od rodzaju tworzywa sztucznego oraz jego przydatności do recyklingu.

Ponadto projektowane są zmiany wprowadzające obowiązkowy udział tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w nowopowstałych butelkach jednorazowego użytku o pojemności do trzech litrów. Do końca 2024 roku produkowane butelki PET będą musiały zawierać 25% tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu, a od początku 2030 roku udział ten wzrośnie do poziomu 30% i zacznie dotyczyć wszystkich rodzajów tworzywa sztucznego, z którego wykonane są butelki o opisanej pojemności. Jednocześnie zakrętki i wieczka ww. butelek będą musiały być z nimi trwale związane, co ma zlikwidować problem zalegających jako śmieci elementów pomocniczych opakowań.

System kaucyjny dostosowany do polskich realiów a koszty jego wprowadzenia

Ostatnia kwestia, która może mieć decydujący wpływ na kształt i zakres projektowanych zmian, to jego koszt i wysokość kaucji. W przypadku wzorowania się na zasadach działania systemu litewskiego, kraju o podobnym poziomie rozwoju gospodarczego, koszty inwestycyjne związane z wdrożeniem automatycznej zbiórki opakowań w Polsce oscylowałyby na poziomie 500 mln euro. Natomiast koszty poniesione na wdrożenie systemu w ciągu pierwszych trzech lat jego funkcjonowania, osiągną poziom 2 mld euro. Jest to prognoza dość optymistyczna w porównaniu do wcześniejszych opracowań przeprowadzonych przez Deloitte, która koszty uruchomienia sytemu i jego utrzymania przez okres 5 lat oszacowała na poziomie 20 mld euro. Natomiast szacowana wysokość kaucji, która zmotywuje konsumentów do zwrotu opakowań zakupionych produktów, ma wynieść od 50 gr do 2 zł, w zależności od rodzaju materiału i pojemności opakowania.

Realnym rozwiązaniem w polskich warunkach gospodarczych jest mieszany system odbioru pustych opakowań oraz zwrotu kaucji. Mieszany to znaczy działający zarówno w formie automatów przyjmujących puste opakowania jak i dokonywanie zwrotów i rozliczeń w ich zakresie w niedużych punktach obsługiwanych przez pracowników np. w ramach osiedlowych sklepików. Pełna obsługa systemu przez „butelkomaty” generuje zbyt wysokie koszty i stanowi zagrożenie rentowności całego przedsięwzięcia. Natomiast próba ograniczenia tych kosztów poprzez zmniejszenie liczby automatów, spowoduje jednoczesne ograniczenie powszechności całego systemu. Obszary o mniejszej gęstości zaludnienia, np. obszary wiejskie, mogłyby zostać praktycznie wyłączone z systemu.

Wprowadzając system kaucyjny i zasady działania zgodne z rozszerzoną odpowiedzialnością producenta, warto oprzeć się na doświadczeniach niemieckich. Niemcy jako pierwsi ponad 15 lat temu wprowadzili system kaucyjny w zakresie butelek PET, więc są swoistym studium przypadku dla opracowywania polskich rozwiązań. Z ich doświadczenia można czerpać następujące wnioski:

  • Dbanie o bezpieczeństwo tworzonego systemu i jego ochronę przed potencjalnymi oszustami jest kluczowe dla działania systemu;
  • Zapewnienie rozwiązań tymczasowych, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, pozwoli uniknąć wykluczenia przedsiębiorców;
  • Stworzenie prostego i intuicyjnego systemu, który będzie szybki do wprowadzenia, pozwoli sprawnie przeprowadzić zmianę.

Rewolucja na rynku odpadowym i opakowaniowym

Mamy coraz mniej czasu na dostosowanie polskiego prawa do unijnych dyrektyw. Jednak w sytuacji ogromu pytań i braku konkretnych odpowiedzi jedno jest pewne: rynek odpadowy i opakowaniowy czeka rewolucja, której wysokie koszty poniosą przedsiębiorcy. Jest to wielki skok w nieznane, ponieważ cały czas niepewne są zasady uczestnictwa poszczególnych grup podmiotów we wprowadzanym systemie.

Dlatego już dziś warto przygotować się do tego i zadbać o redukcję kosztów oraz stresu związanego z nadchodzącymi zmianami. Kluczowa jest tutaj optymalizacja i wdrożenie rozwiązań, które przyczynią się do efektywniejszego odzysku surowców i tym samym pozwolą zminimalizować negatywny wpływ na środowisko oraz wykazać znaczące oszczędności. Może to być chociażby ocena przydatności opakowań do recyklingu, przygotowanie prototypów nowych opakowań, albo przeprowadzenie symulacji kosztów przy zachowaniu obecnych opakowań w nowym systemie. By przejść przez ten proces bezpiecznie i sprawnie warto skorzystać z profesjonalnych usług i sprawdzonych metodologii.

Plastime Magazine

Artykuł ukazał się w nr 9/2021 „Plastime Magazine”. W następnym numerze miesięcznika ukaże się kolejny artykuł z cyklu Organizacja napędzana przez GOZ: „Świadome projektowanie opakowań”.

Aby zapewnić sobie dostęp do bieżącego i przyszłych wydań „Plastime Magazine”, wystarczy zapisać się na nasz bezpłatny Polimerowy Przegląd Prasy: https://plastime.pl/biuletyn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.