„ProteGO” – aplikacja do monitorowania koronawirusa

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Pierwsza wersja aplikacji na smartfony „ProteGO”, która pomoże zweryfikować, czy mieliśmy kontakt z osobą zarażoną koronawirusem, powinna być gotowa jeszcze przed świętami wielkanocnymi – zapowiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski.

„Jesteśmy w trakcie testów; normalnie przygotowanie takiej aplikacji trwa kilka miesięcy, my to robimy kilkanaście dni” – powiedział Zagórski w środę w porannej rozmowie we wspólnym programie rozgłośni katolickich „Poranek Siódma9”.

„Dzisiaj powinny być przeprowadzone testy. Chciałbym, żeby pierwsza wersja aplikacji była gotowa dla tych, którzy zechcą ją pobrać, jeszcze przed świętami” – zapowiedział minister. „Taki jest plan” – dodał.

Zaznaczył, że aplikacja ma się przydać najbardziej w okresie, kiedy rygory związane z walką z pandemią zostaną rozluźnione.

Zagórski liczy, że ponad połowa Polaków będzie używać aplikacji, ponieważ to kwestia naszego osobistego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa naszych bliskich. Zapowiedział, że w kolejnych wersjach pojawi się moduł samodiagnozy stanu zdrowia.

Szef resortu cyfryzacji powiedział, że oprócz programu, resort stara się stworzyć narzędzia do analizy dużych zbiorów danych, które dają możliwość obserwowania w anonimowy sposób np., jak Polacy zareagowali na obostrzenia w przemieszczaniu się – na ile to zdało egzamin. Resort chciałby stworzyć też „coś w rodzaju mapy zarażeń” – w których miejscach dochodziło do nich – żeby wyszukiwać jeszcze niezdiagnozowane ogniska rozprzestrzeniania się wirusa – wskazał.

„Takie narzędzia analityczne też tworzymy, by pomagać naukowcom, którzy pracują nad modelami rozprzestrzeniania się koronawirusa. Cały zestaw tego typu analiz będziemy przygotowywali” – zapowiedział.

Minister zaznaczył, że podstawowe narzędzia to już funkcjonująca aplikacja „Kwarantanna domowa” i przygotowywana aplikacja „ProteGO”, która ma pozwolić jak najszybciej i najprecyzyjniej zidentyfikować zagrożone osoby i przez to minimalizować zagrożenie dla społeczeństwa.

„ProteGO” ma pozwolić na dobrowolne zbieranie w smartfonie z włączonym bluetoothem informacji o osobach, z którymi spotykaliśmy się. Gdy okaże się, że któraś z nich jest chora na Covid, albo sami zostaniemy zdiagnozowani jako nosiciele wirusa SARS, pozwoli na ustalenie i ostrzeżenie grupy osób, które powinny być poddane kwarantannie.

Aplikacja nie przesyła zebranych danych o kontaktach, tylko zbiera je w urządzeniu, nie korzysta też z danych GPS. Dopiero gdy użytkownik aplikacji dowie się, że jest nosicielem wirusa, taka informacja będzie przekazywana innym użytkownikom z zebranej listy kontaktów i będzie podstawą dla Inspekcji Sanitarnej, do decyzji, czy te osoby powinny zostać poddane kwarantannie – tłumaczył Zagórski. Powinno to pomóc łatwiej ograniczyć rozwój pandemii – dodał.

Wcześniej w mediach minister tłumaczył, że „ProteGO” będzie przechowywać dane z ostatnich 14 dni o kontaktach z innymi smartfonami wyposażonymi w tę aplikację.(PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *