Recykling musi być wsparty przez system kaucyjny

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Tylko system kaucyjny może spowodować, że odzysk opakowań z tworzyw sztucznych będzie wyższy niż 90 proc. – podkreśla Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych.

Zgodnie z wytycznymi UE do 2025 r. powinniśmy poddawać recyklingowi 50 proc., a do 2030 r. 55 proc. opakowań z tworzyw sztucznych. Przedstawiciele branży przetwórstwa tworzyw sztucznych uważają, że możliwe jest poddawanie recyklingowi ponad 90 proc. przynajmniej części plastikowych opakowań, ale warunkiem jest wprowadzenie skutecznego systemu depozytowego (kaucyjnego), również na opakowania jednorazowe.

Chodzi nam o to, aby zawrócić materiały ponownie do produkcji i wykorzystać je jako surowce. Jednakże, nawet jeżeli cała branża przetwórców tworzyw sztucznych będzie skupiona na tym, aby uzyskać opakowania czy też inne produkty przydatne w 100 proc. do recyklingu, to jeżeli one nie znajdą się w strumieniu selektywnie zebranych odpadów, nie mają szansy, aby ponownie zostać wykorzystane – mówi Robert Szyman, dyrektor generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw sztucznych (PZPTS)

Dyrektor PZPTS dodaje, że w systemie odzysku odpadów tworzyw sztucznych świetnie odnajduje się system depozytowy (kaucyjny), który może spowodować, że odzysk opakowań będzie wyższy niż 90 proc.

Recykling w gospodarce obiegu zamkniętego wszystkich materiałów jest procesem, który stanowi jeden z filarów idei „3 R”: Reduce, Reuse, Recycle (ang. zredukuj, użyj ponowne, poddaj recyklingowi). Idea ma na celu zmniejszenie zużycia materiałów, w tym także tworzyw sztucznych tam, gdzie jest to możliwe. W odniesieniu do opakowań polega na ograniczaniu zbędnych i nadmiernych opakowań, stosowaniu opakowań wielorazowych. Natomiast tam, gdzie nie da się zastosować dwu pierwszych koncepcji, ze względu również na aspekty środowiskowe, zaleca się wprowadzanie opakowań przydatnych do recyklingu.

W opinii Roberta Szymana tworzywa sztuczne mogą wesprzeć gospodarkę obiegu zamkniętego oraz dążenie do zrównoważonego rozwoju, ponieważ, w porównaniu z materiałami alternatywnymi, pozostawiają znacznie niższy ślad środowiskowy.

Nie możemy wycofać opakowań, bez względu na to, czy to są opakowania z tworzyw sztucznych, czy z innych materiałów, ponieważ pełnią bardzo istotną funkcję w kontekście ochrony żywności. Przede wszystkim przedłużają przydatność żywności do spożycia, co ma ogromne znaczenie w kontekście śladu środowiskowego, jaki pozostawia żywność – podkreśla dyrektor generalny PZPTS.

Ślad środowiskowy obejmuje szeroki zakres czynników wpływających na środowisko naturalne w trakcie procesu produkcji: zapotrzebowanie na energię, zużycie wody, ilość odpadów stałych w procesie produkcji, emisję CO2, tworzenie smogu, zmiany pH w wodzie i glebie czy potencjał niszczenia warstwy ozonowej. A w przypadku opakowań z tworzyw sztucznych w porównaniu do żywności ślad środowiskowy pięciokrotnie niższy, jak podaje analiza Denkstatt, oparta na badaniach naukowych.

Z danych zawartych w raporcie doktora nauk środowiskowych Kennetha Greena „Plastics and Sustainability” (ang. „Plastiki i zrównoważony rozwój”) z października 2021 r. wynika, że wbrew obiegowej opinii wpływ środowiskowy tworzyw sztucznych jest znacznie mniejszy niż materiałów alternatywnych.

Przykładowo wyprodukowanie 1000 toreb papierowych generuje (zużywa lub wytwarza): 2606 MJ energii, 23,2 kg paliw kopalnych, 33,9 kg odpadów stałych, 80 kg CO2 i 4 tony wody. W przypadku 1000 toreb z tworzyw sztucznych biokompostowalnych ilości są porównywalne: 2070 MJ energii, 41,5 kg paliw kopalnych, 19,2 kg odpadów stałych, 180 kg CO2 i 4 tony wody. W przypadku 1000 toreb ze zwykłego polietylenu dane prezentują jednak sporą różnicę na korzyść tych ostatnich: 763 MJ energii, 14,9 kg paliw kopalnych, 7 kg odpadów stałych, 40 kg CO2 i ok. 200 kg wody.

Tworzywa sztuczne są wytwarzane z węglowodorów znajdujących się w paliwach kopalnych, w szczególności w ropie naftowej i jej pochodnych. Organizacje proekologiczne zarzucają producentom tworzyw sztucznych m.in. to, że wytwarzanie plastiku wyczerpuje zasoby surowców nieodnawialnych.

Jeżeli chodzi o obecną produkcję tworzyw sztucznych, to bez wątpienia pochodzą one głównie z ropy naftowej. Jednak, kiedy spojrzymy na strukturę zużycia ropy naftowej, to zajmują one zaledwie 5 proc. Dlatego twierdzenie, że to tworzywa są odpowiedzialne za wykorzystywanie zasobów nieodnawialnych, w moim mniemaniu nie jest sprawiedliwe, ponieważ 80 proc. przetwórstwa ropy naftowej to paliwa – do samochodów oraz energetyczne – zaznacza Robert Szyman.

Możemy także znacznie ograniczyć zużycie tworzyw z surowców pierwotnych właśnie w wyniku zwiększania strumienia surowców z recyklingu, co pozwoli wielokrotnie wykorzystywać ten sam materiał.

Obecnie przedmiotem większości wysiłków ustawodawczych, dotyczących ograniczenia ilości tworzyw sztucznych, są opakowania jednorazowego użytku: plastikowe torby na zakupy, słomki do napojów, pojemniki na żywność czy plastikowe opakowania i folie wykorzystywane w wielu zastosowaniach konsumenckich.

Zdaniem dyrektora PZPTS w przypadku produkcji opakowań plastikowych istotne jest również założenie „im prościej, tym lepiej”.

Poprzez ekomodulację można pozbyć się w prosty sposób opakowań nadmiernych, niepotrzebnych, które są złożone z różnych struktur materiałowych. Przedsiębiorcy, którzy będą wprowadzać opakowania trudniejsze do recyklingu czy opakowania nadmierne – powinni płacić wyższe stawki w systemie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta – sugeruje Robert Szyman.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *