produkcja opakowań butelki PET

Świadome projektowanie opakowań

Podziel się:
Facebooktwitterlinkedinmail

Ekoprojektowanie oznacza dodanie do całej palety kwestii branych pod uwagę przy projektowaniu opakowania – jak na przykład wytrzymałość, barierowość, wygląd – dwóch niezwykle ważnych czynników: oddziaływania na środowisko i perspektywy całego cyklu życia opakowania.

Agata Szczotka-Sarna

Myślenie tymi kategoriami sprzyja praktycznej realizacji zasad zero waste – bez marnowania. Wzięcie pod lupę zarówno etapu produkcji, na którym to determinowane jest nawet 80% wpływu na środowisko, jak i niezwykle newralgicznego etapu życia, jakim jest przejście od opakowania do odpadu opakowaniowego, pozwala spojrzeć na wykorzystane zasoby i możliwości zawrócenia surowców do obiegu.

Szerszym pojęciem jest moim zdaniem projektowanie zrównoważonych opakowań. Aby opakowania lub wykorzystane do ich produkcji surowce mogły krążyć w obiegu zamkniętym, konieczna jest bowiem cała machina: odpowiednie oznaczenia i informacje, ocena ryzyk i regulacje prawne związane chociażby z dopuszczeniem surowca z recyklingu do kontaktu z żywnością itp. Ponieważ więc świadome projektowanie opakowań wymaga pogodzenia wielu kwestii – strategicznych, finansowych, marketingowych, prawnych – prace nad zrównoważonymi opakowaniami powinny być realizowane przez zespoły interdyscyplinarne.

W sam raz, i w obiegu zamkniętym – surowce a opakowania

Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi niezbyt precyzyjnie mówi, że „wprowadzający opakowania jest obowiązany ograniczać ilość wytwarzanych odpadów opakowaniowych w taki sposób, aby objętość i masa opakowań były ograniczone do niezbędnego minimum wymaganego do spełnienia funkcji opakowania, o których mowa w art. 3 ust. 1, oraz zapewnienia poziomu bezpieczeństwa produktowi, biorąc pod uwagę oczekiwania użytkownika”. Czy wobec tych wytycznych, pojedynczo pakowane torebki herbaty w pudełku zawiniętym w folię, to jeszcze rightsizing (optymalny rozmiar i typ opakowania), czy już overpackaging (stosowanie opakowań nadmiarowych – zbyt wielu warstw, w zbyt dużym rozmiarze)?

Eksperyment prowadzony ponad dekadę temu w jednej z wyspiarskich sieci handlowych pokazał, że już wówczas, o ile mieli taką możliwość, klienci ochoczo zostawiali tuż przy linii kas nadmiarowe, niepotrzebne opakowania. Wśród opakowań, bez jakich byli gotowi się obejść, zabierając produkty do domu, znalazły się między innymi pudełka po pastach do zębów, tacki z owoców, czy ogromne torby na psią karmę. Mimo wszystko, nie oznacza to możliwości całkowitego odrzucenia tych opakowań. O ile można bowiem w punkcie detalicznym w przypadku niektórych produktów wprowadzić sprzedaż na wagę do własnych opakowań, o tyle inne opakowania, choć przez konsumentów uznane za zbędne i możliwe do pozostawienia w sklepie, są konieczne, aby produkty do sklepu dotarły w sposób bezpieczny.

Jednak, jeśli materiały, z których zrobione jest opakowanie mają krążyć w obiegu jak najdłużej, trzeba się przyjrzeć szczególnie tym punktom, w których zerwanie cyklu jest najbardziej prawdopodobne. Pierwszym z nich jest właśnie moment przejścia – opakowanie staje się odpadem opakowaniowym i trafia do kosza. W opisanym eksperymencie jednostkowe opakowania znalazły się wśród – najczęściej dobrze posortowanych, czystych, zbelowanych, a tym samym cenniejszych – odpadów z sieci handlowej. Zwykle jednak trafiają do odpadów komunalnych, ryzykując przypisanie do niewłaściwej frakcji albo zabrudzenie. W metodologii Made for Recycling oferowanej jako baza dla ekoprojektowania, ta faza – identyfikacja odpadu opakowaniowego – jest traktowana jako pierwszy podlegający ocenie etap, bowiem jeśli konsument nie może przypisać odpadu opakowaniowego do odpowiedniej frakcji, kolejne etapy, zmierzające do zawrócenia materiałów do obiegu, w ogóle nie mają szansy się wydarzyć.

Kolejnym problematycznym etapem jest przetwarzanie. Po pierwsze, sam surowiec nie mówi nam wszystkiego o możliwościach przetworzenia odpadu opakowaniowego (weźmy choćby różnicę w możliwościach dla butelek i tacek PET). Analiza Made for Recycling obejmuje również te aspekty, a ostateczna liczba punktów jest związana z tym, czy istnieje popyt na dany materiał. Mówiąc krótko – analiza opiera się na realistycznej ocenie tego, czy odpad opakowaniowy ma szansę zostać zawrócony do obiegu na obecnie funkcjonującym rynku, nie zaś w wymarzonych, wydumanych, idealnych warunkach.

Prześledzenie cyklu życia: od opakowania do odpadu opakowaniowego, od surowców pierwotnych do wtórnych, wspiera proces ekoprojektowania. Made for Recyling z analizami laminatów i opakowań z tworzyw wykonywanymi w Centrum Kompetencji Tworzyw Sztucznych w Mariborze na Słowenii oraz z metodologią – dla wszelkich frakcji – zgodną z kryteriami dwóch renomowanych instytutów (bifa Umweltinstitut i Fraunhofer IVV), daje solidną podstawę do pracy ekoprojektowej i opracowania nowych opakowań zdatnych do recyklingu lub przeprojektowania opakowań pod tym kątem.

Rzetelne oznaczenia mówią coś nie tylko o opakowaniu

Póki co nieobowiązkowe, ale jednak praktykowane przez wielu przedsiębiorców – znakowanie opakowań. Na opakowaniach znajdziemy informacje o rodzaju materiału, z którego opakowanie zostało wykonane oraz symbole wskazujące na możliwość wielokrotnego użycia opakowania lub na przydatność opakowania do recyklingu – niestety z rzadka zgodne z wzorami ujętymi w załącznikach do Rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie wzorów oznakowania opakowań. Osobną grupę stanowią rozmaite znaki – certyfikaty świadczące o pochodzeniu surowców wykorzystanych do produkcji opakowania lub jego statusie przyjaznym dla środowiska, albo (ten system również nie jest póki co ujednolicony), wskazówki postępowania z odpadami opakowaniowymi, od popularnego „ludzika wyrzucającego śmieci do kosza” po kolorystyczne kodowanie wskazujące, do której frakcji powinien trafić dany element opakowania lub opakowanie po jego opróżnieniu.

Za każdym z tych oznaczeń winna stać rzetelna metodologia i czujność producenta lub wprowadzającego opakowanie na rynek. Producenci zwracają w tym kontekście uwagę na nierówności rynkowe wynikające z faktu, że jedni uczestnicy rynku sięgają po wydawane lekką ręką w krajach azjatyckich, trudno weryfikowalne potwierdzenia ekologiczności opakowań, podczas gdy inni, ponosząc wyższe koszty, realizują tego typu badania w renomowanych jednostkach badawczych. Odpowiedź na ten dylemat z punktu widzenia świadomego projektowania opakowań może być tylko jedna: rozszerzona odpowiedzialność producenta jest właśnie taka – rozszerzona, również na cały łańcuch dostaw, w tym dostawcę badań, czy certyfikatów.

Zbadaj opakowaniową srokę

W zakamarach instagrama nazywanych bookstgramem (od profili poświęconych książkom) popularne jest pojęcie okładkowej sroki – osoby przyciąganej do książki dzięki okładce i na decydującej się na zakup na tej właśnie podstawie. To całkowicie zgodne z tym, jak robimy zakupy, o czym pisał Martin Lindstrom w książce „Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy” – nawet widok pudełka w kolorze znanego sklepu jubilerskiego, wywołuje przyspieszone bicie serca. Lindstrom pisał jednak w oparciu o badania i właśnie na tym warto się skupić.

Grupy focusowe poświęcone odbiorowi opakowań to nic nowego. Bywa, że ich wyniki decydują o wyborze nazwy, kolorystyki opakowania. Wygląd opakowań jest odbierany subiektywnie, ale właśnie to indywidualne spojrzenie, wyjątkowy punkt widzenia, potrafią powiedzieć o naszym opakowaniu coś szczególnego. Włączenie do procesu świadomego projektowania zrównoważonych opakowań badań konsumenckich (nie tylko jakościowych, ale i ilościowych), to znakomite zderzenie tego, co nam jako producentom czy wprowadzającym się wydaje, z tym, jak myślą konsumenci. Jak odczytują pewne symbole (oznaczenia na opakowaniach), jak postrzegają dopasowanie opakowania do zawartości pod kątem ekologii, czy też jak identyfikują opakowania w systemie selektywnej zbiórki. Coraz bardziej wyczuleni na ekościemę (greenwashing) odbiorcy mogą nam dać jasny sygnał, który ostatecznie może uratować reputację producenta i produktu.

Ta motywacja może okazać się nawet ważniejsza od kwestii finansowych, jak oszczędność na produkcji opakowania czy opłatach środowiskowych, albo od kwestii środowiskowych jak ograniczenie zużycia zasobów, co nie oznacza, że utrzymanie dobrej reputacji jest możliwe bez zadbania o pozostałe sprawy. Koło jako symbol obiegu zamkniętego, stanowi równie dobry symbol świadomego projektowania opakowań. Okrągły stół, przy którym wszystkie stanowiska są równe, tworzy atmosferę otwartości. Do takiego, choćby metaforycznego stołu, zapraszamy w procesie ekoprojektowania, przedstawicieli różnych specjalizacji, od prawników, przez inżynierów, po socjologów.

Autorka jest Dyrektorką w Dziale ds. Zrównoważonego Rozwoju Dział CSR i Edukacji Ekologicznej w firmie Interseroh

Artykuł ukazał się w nr 10/2021 „Plastime Magazine”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *